I takie rzeczy się zdarzają | Drukuj |  Wyślij znajomemu
Image

Wigilia Wigilii.

Karp w wannie, choinka w kącie czeka na przystrojenie, od jutra święta. I nagle telefon z odległego o kilkaset kilometrów nadmorskiego miasteczka. Z posterunku policji trzeba odebrać koleżankę w zaawansowanej ciąży. Jak to? Teraz? W taką śnieżycę? W przeddzień Wigilii? Gdy jeszcze tyle pracy? Skąd ona, u licha, tam się wzięła? I co tam robi?

Przyjaźń i poczucie obowiązku są silniejsze od niechęci przed nieplanowaną podróżą. Bohaterka opowiadania zostawia karpia i choinkę na łasce losu i jedzie. Na miejscu znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet te, których w innych okolicznościach nigdy by nie zadała. Dowiaduje się więcej, niż by chciała. A gdy narodzi się nowy człowiek, będzie musiała zastanowić nad całym swoim życiem; tą jego częścią, która jest już za nią i tą, która ma jeszcze do przeżycia. A do tego atmosfera pustej, nadmorskiej miejscowości zimą.



 
Home
O mnie
Moja twórczość
Galeria
Aktualnie piszę
Bajkopisarstwo
Opowiadania
Spotkania
Forum
© 2012 Grażyna Bąkiewicz
projekt i wykonanie strony: KDSGN