"Ada, strażniczka skarbu" w SP 37 w Łodzi | Drukuj |  Wyślij znajomemu

Image

Podczas warsztatowego spotkania w Szkole Podstawowej nr 37 w Łodzi uczniowie wspólnie z Adą poszukiwali skarbu. Bohaterka mojej książki potraktowana została jako bliska koleżanka i rówieśniczka, która pomaga przenieść się w świat fantazji.
 

Image

 

Ja opowiadam o Adzie, a za mną jest mapa pełna skarbów, czyli wskazówek, dzięki którym uczestnicy konkursu mogli tworzyć własne ciekawe i tajemnicze historie.
 

Image


Ada okazała się przyjaciółką nie tylko dzieci, ale i pań nauczycielek, Beaty Kalmanowicz i Teresy Kowalskiej, które przygotowały konkurs i mapę skarbów. Jak same stwierdziły, to dzięki bohaterce mojej książki osiągnęły swój cel, jakim było rozwijanie zainteresowań  komputerowo-literackich wśród uczniów.

 

Image

 

Niewielkie wskazówki, nadanie kierunku i uczniowie przystąpili do pracy, której efektem były niezwykłe opowiadania. Prezentuję je poniżej, bo myślę, że warto wiedzieć, co potrafią dzieci, gdy stworzy im się odpowiednie warunki.
Dziękuję i pozdrawiam w imieniu Ady, strażniczki skarbu.

A oto bohaterowie stworzeni przez uczniów SP 37, SP 114, SP 170 i SP 199:

 

Anton w ciemnym lesie i tajemnica złotej księgi


ImagePewnej ciemnej  nocy, Anton  postanowił przejść  się przez las. Ujrzał w oddali dziwną postać. Miała cztery  głowy, dwie nogi  z kopytami i cztery owłosione łapy. Podchodząc bliżej zobaczył złotą księgę na, której było napisane „Dla Antona”. Bardzo chciał ją przeczytać, po czym  rzucił się na potwora. Dziwna istota zaczęła się oddalać. Po chwili już zniknęła w strasznym lesie. Zadowolony ze swojego zwycięstwa głośno się śmiał, że pokonał strasznego potwora. Zaczął czytać  upragnioną księgę. A tu niespodzianka. Książka była pusta . Miała wielkie  białe karty bez tekstu i obrazków. Nieszczęśliwy poszukiwał potwora. W końcu go znalazł w wielkiej, ciemnej, opuszczonej jaskini. Anton zapytał się istoty co ma zrobić aby przeczytać księgę. Stworzenie milczało. Podało mu tylko dziwną starą kartkę papieru. Mały łobuz przeczytał treść kartki i od razu poweselał. Pobiegł do magicznego, różowego drzewa, które było narysowane na kartce. Była tam mała dziupla, z której wypływał biały płyn. Nalał trochę do słoika i wylał ją na księgę. Po chwili mógł przeczytać ją całą.
Niestety Anton był znanym rozrabiaką i nie był zaciekawiony książką. Wyrzucił ją! Szczęśliwy wrócił do swojego zajęcia – włóczęgi.


Sara Pucciani – SP 114
Liwia Maciejewska – SP 199
                 

Ada i zabytkowy zamek

 

ImageJuż skończyła się szkoła i jest początek lata, wszyscy się cieszą.  Ada chciała dobrze zacząć ten uroczysty dzień.
Poszła po swoich najlepszych kolegów i razem wybrali się do zabytkowego zamku. W nim był sklepik z mapami tego strasznego miejsca. Ponieważ zamek był bardzo duży postanowili jedną kupić. Kiedy kupili weszli do tajemniczego pomieszczenia w którym były nietoperze. Wystraszyli się i pobiegli do drugiego pokoju w nim były stare obrazy i portrety. Ada wpadła na pomysł żeby poszli do lochów gdzie spotkali czarnego kota z ogromnymi zielonymi oczami, okazało się że kot mówi. Wszyscy się przestraszyli oprócz Ady. Dziewczynka wielka przyjaciółka kotów szybko się z nim zaprzyjaźniła. Kot opowiedział o skarbie który znajduje się w pomieszczeni do którego nie ma klucza. Ada postanowiła znaleźć klucz chociaż nie wiedziała gdzie go szukać. Szukała z przyjaciółmi po całym zamku.
Po jakimś czasie znaleźli dziurę w ścianie. Okazało się, że to był tajemniczy schowek. Wzięli klucz i poszli  na strych. Otworzyli kłódkę, skarb a w środku były cukierki. Wzięli tyle co się da. Poszli do domu i okazała się, że starczy im to na cały rok.
Karolina Karkusińska SP 114
Agnieszka Terenowicz SP 37

Na bezludnej wyspie


ImageNie tak dawno temu na bezludną wyspę przypłynął różowym kajakiem nieznany profesor archeologii OLAF NILSON . Miał on długo-krótkie fioletowe włosy, świecące skarpety, złotego zęba, złotą rybkę, która zbankrutowała i teraz jest brązowa. Olaf Nilson przypłynął w poszukiwaniu skarbu. Legenda tej wyspy głosi, że pod ziemią jest jaskinia ze skrzynią. Archeolog postanowił odnaleźć ten skarb, ale nie było łatwo, bo miał przy sobie tylko sznur. Prawie cały dzień rozmyślał jak ten sznur ma mu pomóc, postanowił się zdrzemnąć, bo pomyślał, że jutro na pewno wpadnie mu coś do głowy. Jego teoria sprawdziła się, z samego rana wpadł mu do głowy pewien pomysł. wykopał rękoma wielki dół, przywiązał do drzewa kawałek sznura i spuścił się po nim w dół jaskini. Jaskinia była strasznie ciemna, ale na szczęście miał latarkę z bardzo kiepskiej firmy. Kiedy dotarł na miejsce uderzył się w swojego złotego zęba. Kiedy się ocknął zauważył, że nie ma swojego zęba. Wtedy zaczął płakać, jak mała dziewczynka. Zauważył różnorodne owady, które strzegły skrzyni. Pomyślał sobie, że musi coś wykombinować. Wtedy wpadł na pomysł, wyciągnął swój śniadaniopak i wyjął z niego małe ciasteczko. Rozsypał je po podłodze, a wtedy  owady oddaliły się od skrzyni i zaczęły jeść ciastko. Olaf powiedział:
-Już nie będę nieznanym archeologiem, teraz moje nazwisko będzie w najsławniejszych pismach.
Zaczął na palcach zbliżać się do skrzyni i otworzył ją. A w niej było czarne ziarenko piasku. Wyszedł z jaskini bardzo zasmucony i pomyślał: - Więcej już nie będę szukać skarbów.
PS.
Ta historia być może była prawdziwa, a może nie.

Martyna Karkusińska i Ola Szataniak
SP 199

 

Maszkaron w  starym domu

 Uwaga, książka niebezpieczna!
Ada dzień przed zakończeniem roku szkolnego  była w zamku. Wracając z zamku nie zauważyła, że dziwny maszkaron się na nią patrzył. Ruszał oczami i gdy tylko odeszła wyskoczył ze ściany i poszedł za nią.  Następnego dnia Ada poszła do szkoły maszkaron poszedł za nią. Pani w szkole powiadomiła dzieci, że z okazji zakończenia roku szkolnego pójdą na wycieczkę do starego domu na wzgórzu. Wszyscy się z tego ucieszyli i byli nieświadomi, że kamienna twarz cały czas ich obserwuje.  Gdy  było już  widać stary dom,  Ada  weszła  innymi   drzwiami . Nie  wiem,  jak  to  się stało, ale Ada   nie zorientowała się, że  idzie  inną drogą niż  jej grupa. Maszkaron upodobał sobie Adę i poszedł za nią. Gdy nie było już innych ludzi, pokazał się Adzie. Klasa już wyszła, więc  nikt nie usłyszał  jej krzyku. Maszkaron powiedział do niej, że nie zrobi jej krzywdy i że grupa wyszła więc musi pokazać jej drogę powrotną. Ada cały czas była przerażona ale posłuchała maszkarona i poszła za nim przez dom.
_................?

Koniec  
No, niezupełnie…
Po chwili maszkaron wyszedł z domu, a za nim Ada cała w kurzu. Powiedział do niej:
- Musiałaś wpaść w taką głupią pułapkę?
- No dobra, dość gadania, wracamy.


Happy end
Anna Żyznowska SP 37
oraz Antoni Karwowski SP 170

 

Zakurzony Strych

 

ImageMateusz u swojej babci ma na górze strych. Pewnego upalnego dnia, gdy babcia gotowała obiad poprosiła Mateusza, by otworzył okna na strychu.
Chłopiec nie lubił chodzić na strych, bowiem straszyło na nim. Mateusz długo zwlekał, a im dłużej zwlekał tym babcia bardziej denerwowała się. W końcu  Mateusz postanowił wejść na strych. Szedł powoli a drewniane schody skrzypiały  i skrzypiały. Nagle  zza rogu wyskoczył pajac  z pudełka. Mateusz tak się przestraszył, że uciekł do babci. Babcia zła na Mateusza kazała mu natychmiast wejść na strych. Chłopiec, bardzo zły na babcię, wszedł na strych. W rogu zobaczył starą zakurzoną lunetę, która częściowo kryła się za pudełkiem z albumami babci. Mateusz zaciekawiony lupą nie zobaczył lustra leżącego na podłodze. Potknął się  i roztrzaskał lustro na kawałeczki. Chłopiec wiedział co to wróżyło - siedem lat NIESZCZĘŚCIA! Próbował je złożyć ale niestety bez skutku. Postanowił nie wierzyć w przesądy i wziął lupę w ręce, a lupa była magiczna. Gdy się przez nią patrzyło widać było niebieskie morze, a na nim statek piracki. Postanowił wziąć lupę na dół i pokazać babci, lecz ta nie wierzyła i kazała dać jej spokój. Mateusz  wszedł na strych, by tym razem otworzyć okna. Gdy już zszedł na dół, zobaczył straszna twarz, która wyskoczyła ze ściany. Przestraszony pobiegł do babci do ogródka, która właśnie zajmowała się pieleniem. Babcia znowu nie chciała mu uwierzyć, więc przestraszony chłopiec wrócił do pokoju  i zaczął patrzeć przez lupę.
Gdy babcia wróciła zastała Mateusza szczęśliwego bawiącego się w piratów.

MONIKA ŁABUDZKA I MARTA WUJEK
SP 170


 

„Przygody Księżnej Ody i jej gotówki”


ImagePodczas wakacji Księżna Oda strasznie się nudziła. Całymi dniami leżała na hamaku w Tajemniczym Ogrodzie.
W połowie sierpnia, gdy miała dosyć leżakowania postanowiła zwiedzić las, który był na terenie Tajemniczego Ogrodu. Gdy weszła w głąb lasu zobaczyła białego zająca. Pobiegła ścieżką, po której skakał królik. Na końcu drogi stał wielki głaz. Na głazie został zapisany szyfr, który Oda musiała rozwiązać. Przypadkiem rozwiązała go i poszła dalej. W środku drogi zatrzymała się.  Przed nią widniały dwa korytarze. Napisy były po hiszpańsku, a Księżna Oda nie znała tego języka, więc wybrała korytarz nr 2. W korytarzu była klapa, a przy niej leżał klucz. Wzięła go ze sobą i weszła pod klapę. Dotarła do zamku, którym straszyło dziecko z głową na 5 m. Dziecko wystraszyło się Ody i popłakało się. Księżna zauważyła za dzieckiem skarb. Było to 1000000 $. Wyszła z zamku tylnym wyjściem i trafiła do Galerii Łódzkiej i zrobiła zakupy za 1000 $, kupiła bilety na koncert Rihanny i zostało jej jeszcze, aby kupić dom na Miami.
Zamieszkała tam, wyszła za mąż i miała dwoje dzieci: Tomka i Agatkę. I żyła długo i szczęśliwie ze swoją gotówką i rodziną.          
Adam Sulima – SP 37
Kasia Witek – SP 114

 
Home
O mnie
Moja twórczość
Galeria
Aktualnie piszę
Bajkopisarstwo
Opowiadania
Spotkania
Forum
© 2012 Grażyna Bąkiewicz
projekt i wykonanie strony: KDSGN