Wiosna 2011 w Kleszczowie, Psarach i Sosnowcu. | Drukuj |  Wyślij znajomemu
Image

Spotkania w 2011 r. rozpoczęłam od nowoczesnej biblioteki w Kleszczowie. Kleszczów to najbogatsza gmina w Polsce, więc nic dziwnego, że i biblioteka jest wyjątkowa.
Image

Image    

Uczniowie z Kleszczowa mieli tego dnia do wyboru kilka zajęć, ale spora grupa zdecydowała się na uczestniczenie w spotkaniu autorskim. Znali niektóre moje książki i chętnie rozmawiali o sprawach, które w nich opisałam. Byli ciekawi, o czym teraz piszę i w jaki sposób wybieram temat kolejnej powieści. Gdy już nagadaliśmy się o książkach, pokazali mi ogromny, ultranowoczesny obiekt, w którym mieszczą się szkoły, boiska sportowe, kilka basenów, no i oczywiście, biblioteka.  Przyznam, że zrobiło to na mnie wrażenie.

Image   

Image

W Psarach powitała mnie duża grupa roześmianych młodych ludzi. Świetnie nam się rozmawiało i ostatecznie zabrakło książek przysłanych przez wydawnictwo Literatura. Dobrze, że miałam w bagażniku nadliczbową paczkę i nikt, kto miał chęć na książkę z autografem nie odszedł z kwitkiem.

Image

Image      

W Sosnowcu zdumiała mnie ilość zieleni. I nie mówię o tej, którą mam za plecami, ale o parkach, skwerach, zagajnikach, całych fragmentach lasu, przez który jechałam, chociaż drogowskaz mówił, że już jestem w Sosnowcu. Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że w mieście, które znajduje się centrum węglowego okręgu przemysłowego, zobaczę tylko hałdy. Tymczasem to piękne zielone miasto, na co zresztą wskazuje sama nazwa. No, a gdzie jest dużo zieleni, tam mieszkają mili, rozmowni ludzie. I tak było. Trudno nam było zakończyć spotkanie, bo tyle mieliśmy tematów do rozmów.

Pozdrawiam serdecznie moich Czytelników z Kleszczowa, Psar i Sosnowca.
 
Home
O mnie
Moja twórczość
Galeria
Aktualnie piszę
Bajkopisarstwo
Opowiadania
Spotkania
Forum
© 2012 Grażyna Bąkiewicz
projekt i wykonanie strony: KDSGN