| Zamość w bieli | | Drukuj | | Wyślij znajomemu |
![]() Gdy jechałam do Zamościa, była piękna jesień, a następnego dnia śnieg sparaliżował całą Polskę, zasypał drogi i jak widać, również Zamość. Nie przeszkodziło to moim Czytelnikom przybyć na spotkania, chociaż było to prawdziwe wyzwanie, bo trzeba było dosłownie przekopywać się przez zaspy. ![]() ![]() ![]() Najlepszą metodą na mróz było czytanie bajek i opowiadanie zabawnych przygód Korniszonka. Gimnazjaliści też znali Korniszonka, ale woleli rozmawiać o Malinie, Zojce, Tarwidzie i innych bohaterach „O, melby” i pozostałych powieści dla młodzieży. Potem aż żal było się żegnać i wychodzić na mróz. ![]() ![]() ![]() ![]() Ale na szczęście świeciło słońce i Zamość w bieli wyglądał przepięknie. Gdy koparki uporały się z zaspami, można było bez przeszkód wędrować po pięknym zabytkowym mieście, co oczywiście uczyniłam. Bardzo mi się podobało. Pozdrawiam Czytelników z Zamościa. |
| Dla dzieci |
| 365 bajek na dobranoc |
| Korniszonek |
| Dla młodzieży |
| Będę u Klary |
| Muchy w butelce |
| O melba! |
| Stan podgorączkowy |
| Dla dorosłych |
| Coś za coś |
| Opowieść z perłą w tle |
| Bajki dla dorosłych |
| Opowiadania |
| Dobry pies |
| Dzień jak co dzień |
| I takie rzeczy się zdarzają |
| Tunel |
| Wielki Traf |
| Artykuły |
| Moja Łódź - Luwr i okolice |